Życie na Filipinach bardzo powoli wraca do normy

0
269

Powoli normuje się sytuacja na Filipinach, jednak powrócić do tego co było wcześniej w najbliższych latach na pewno się nie uda. Realną perspektywą wydaje się 20-30 lat i to przy założeniach optymistycznych. W Filipinach jeszcze nie zaczęto liczyć strat, gdyż priorytetem jest bieżąca pomoc poszkodowanym.

Powoli ruszają prace przy sprzątaniu bałaganu po huraganie, przy okazji wciąż odnajduje się nowe ciała, lista zaginionych osób jest bardzo długa i sięga 1179 osób. Jest to bardzo przykre zajęcie, w jednej z 400 osobowych wiosek 25 osób zginęło, a drugie tyle pozostaje zaginionych, często są to dzieci, ojcowie i matki tych, którzy pozostali przy życiu.

Jak podają ostatnio władze liczba ofiar sięgnęła 3633 osoby, kolejne 12487 zostało rannych. Najgorsze były pierwsze godziny, kiedy żadna pomoc nie miała szans dotrzeć do poszkodowanych, powstały też grupy szabrownicze i te, które handlują jedzeniem – niestety, zawsze znajdą się złe osoby, które będą chciały wykorzystać czyjeś nieszczęście. Obecnie polepsza się sytuacja aprowizacyjna ponad 100 tysięcy osób otrzymała pomoc i produkty żywnościowe.

Jak podają miejscowe służby humanitarne, udało się wyjść z zakrętu na prostą, prowadząca to powolnego i długiego powrotu do normalnego życia. Nie znaczy to, że pomoc nie jest potrzebna, zainteresowane osoby mogą udzielić pomocy za pośrednictwem Caritasu i Polskiego Czerwonego Krzyża.