Urządzenia dołączone do satelity NASA zaobserwowały coraz większe ilości promieniowania słonecznego pochłanianeego przez Arktykę. Okazuje się, że trend ten nasila się w miarę pomniejszania się pokrywy lodowej.

Jest to naturalna kolej rzeczy – lód, który w większości jest biały, w większości odbija promienie słoneczne, zaś ciemne oceaniczne wody je pochłaniają. Tym samym region Arktyki w największym stopniu doświadcza skutków wzrostu temperatur na świecie.

Jak podają naukowcy z NASA ilość promieni słonecznych absorbowanych przez Arktykę zwiększyła się o 5%. Wyliczenia zostały sporządzone dzięki systemowi CERES, który zainstalowany jest na wielu satelitach należących do NASA.

sea ice fraction change and absorbed solar radiation change
Ocean Arktyczny absorbuje coraz większe ilości promieniowania słonecznego. Wynika to z topnienia lodu w tym obszarze świata, który odbija znacznie więcej promieni słonecznych niż woda morska. Źródło zdjęcia: NASA Goddard’s Scientific Visualization Studio/Lori Perkins

Na powyższej ilustracji widać o jak dużych zmianach jest mowa. Wydawać by się mogło, że 5% to bardzo mała wartość, lecz żaden inny region świata, tak jak Arktyka doświadcza skutków globalnego ocieplenia. W ciągu każdej dekady obszar pokryty lodem zmniejsza się od 13%.

Pomimo danych dostarczonych przez system CERES wciąż jest to tylko mały wycinek informacji, które pozwoliłby na dokładniejsze zanalizowanie problemu globalnego ocieplenia w tej części świata. Dotychczas zebrano dane z 15 lat, zdaniem naukowców okres przynajmniej 30 lat pozwoli na wyciągnięcie właściwych wniosków. Jednak nawet ten odcinek czasu, w przypadku badania zmian klimatu wydaje się zdecydowanie za krótki.

Od 2000 roku Arktyka straciła 1,4 miliona kilometrów kwadratowych lodu, który był grubszy niż 3 metry. W czasie zimy dochodzi do odbudowania pokrywy lodowej, lecz znacznie cieniszej i bardziej narażonej na topnienie w czasie lata.