W miniony weekend doszło do wyraźnego ataku zimy w Japonii. Intensywne opady śniegu sparaliżowały lotniska, odwołano loty, zawieszono kursy pociągów. Po raz pierwszy od kilkunastu lat władze wydały ostrzeżenie przed obfitymi opadami śniegu.

W ciągu całego dnia spadło prawie 30 centymetrów śniegu, średnia wieloletnia dla Tokio wynosi około 10 cm. Przyrost pokrywy był więc ogromny, gdyż nawet te 10 cm potrafi wywołać duży paraliż. Jeśli sięgnąć pamięcią około 15 cm śniegu spadło w ciągu 24 godzin w listopadzie 2010 roku w Lublinie i… miasto zostało zablokowane przez tiry!

Ostatnio  tak duże opady śniegu wystąpiły w Japonii  12 lutego 1994 roku. O skali zjawiska świadczy odwołanie egzaminów przez uniwersytety z powodu trudności na kolei i funkcjonowaniu metra, które znane są ze swej punktualności. W wyniku trudności komunikacyjnych 11 osób poniosło śmierć w wypadkach drogowych, a ponad tysiąc zostało rannych.

W najbliższym czasie pogoda ma się ustabilizować, jednak w drugiej połowie tygodnia „kraj kwitnącej wiśni” czeka kolejna porcja deszczu i śniegu. Poniżej zdjęcia z zasypanego Tokio: