zima

W Europie notowaliśmy ostatnio rekordowe upały, tymczasem w Australii, gdzie obecnie trwa astronomiczna zima, wystąpiły najsilniejsze od 30 lat opady śniegu.

17 oraz 18 lipca w całym kraju temperatura spadła poniżej zera. Najzimniejszym regionem okazała się New South Walia, gdzie słupki rtęci pokazywały 7,8 °C poniżej zera. Australijskie Biuro Meteorologiczne poinformowało, że wysokość pokrywy śnieżnej w południowej części Queensland wynosiła około 8 cm (stan na 17 lipca). Tym samym jest to najwyższa zanotowana wartość od 1984 roku.

Atak zimy w Australii (fot.: abc.net.au)

Jeden z lokalnych meteorologów, Gorrdon Banks, stwierdził że śnieg w Australii jest bardzo rzadkim zjawiskiem i nie prowadzi się tutaj oficjalnych obserwacji pokrywy śnieżnej. Służby meteorologiczne muszą polegać jedynie na raportach mieszkańców danego regionu, a wielkość pokrywy bardzo często oceniana jest „na oko”, gdyż nie posiadają oni odpowiednich narzędzi do pomiarów. To tylko potwierdza jak niecodziennym wydarzeniem, nawet w zimie, jest śnieg w Australii.