Jak co roku musiało do tego dojść – bociany odlatują do ciepłych krajów, co przypomina nam o nieuchronnym zbliżaniu się jesieni. W najbliższych dniach ostatnie stada udadzą się w długą podróż, a do celu dotrą w okolicy listopada.

Dlaczego bociany odlatują?

To pytanie zadaje sobie wielu z nas, ale tak naprawdę mało kto zna właściwą odpowiedź. Na pewno nie jest tak, że ptaki te opuszczają Polskę, bo nie są przystosowane do niskich temperatur. Bociany dobrze znoszą mrozy, lecz to brak pożywienia zmusza je do opuszczenia lęgowisk w Polsce i innych „zimowych” krajach.

Skoro pożywienie znajdują w Afryce, to dlaczego tam nie zostają? Ponieważ w okresie letnim, w Afryce panuje susza i ilość pokarmu jest bardzo ograniczona i nie pozwoliłaby na odchowanie młodych. Pokarmu zaś jest pod dostatkiem na wiosnę i w ciągu lata w Europie. Są jeszcze inne przyczyny badane przez ornitologów, ale darujemy sobie ich omawianie.

Daleka droga

Teraz te sympatyczne ptaki czeka daleka droga. Dziennie – wykorzystując ciepłe, wznoszące masy powietrza – pokonywać będą do około 200 kilometrów.  Polskie bociany lecą przez cieśninę Bosfor (podróż pokonują tylko nad lądem), następnie Bliski Wschód, Izrael, a dalej wzdłuż Nilu docierają do południowych części Afryki. W sumie podróż zajmuje im około dwóch i pół miesiąca. Nieco inna trasą lecą bociany na zachód od Łaby. Te do Afryki lecą nad Gibraltarem.

Czy to już jesień?

Wydaje się, że nie ma co rozpaczać, szczególnie te osoby, które upodobały sobie ciepło i upały, te wrócą za rok. Natomiast każda pora roku ma swój niepowtarzalny urok. Bociany wrócą do Polski na początku, a w zasadzie na przełomie marca i kwietnia. Czyli razem z nadejściem wiosny.

Autor zdjęcia: Zosia