Po fali arktycznych mrozów do naszego kraju napływa zdecydowanie łagodniejsze powietrze. Od początku lutego na południu kraju notuje się temperaturę rzędu 7-11*C. Ciepło jest także na zachodzie, a także na pozostałych obszarach kraju.

Najchłodniej, tradycyjnie jest na północnym-wschodzie, tam odwilż dotarła najpóźniej, a miejscami w ciąż leży śnieg (Białystok, Mława – 3 centymetry). Na pozostałym obszarze kraju śniegu nie ma już od kilku dni, a na zachodzie, oraz na południowym-zachodzie pokrywa śnieżna stopiła się już w pierwszym, bądź drugim dniu odwilży. Czy to już koniec wyjątkowo ciepłej i mało śnieżnej zimy?

Od kilkunastu dni w niektórych modelach pogodowych pogody widać zmiany. Zmiany dotyczą zdecydowanego ochłodzenia, oraz powstania wyżu na północny-wschód od naszego kraju. W innych zaś zmian nie widać, albo inaczej – widać, bo ma być jeszcze cieplej. Do tego czasu pozostało ponad 2 tygodnie, więc nie ma co nastawiać się na nagły atak zimy. Jedno jest pewne, opady śniegu będą co jakiś czas występować, a czy czeka nas jakiś konkretny atak zimy, porównywalny do ataku zimy ze stycznia – raczej nie.

Już w styczniu mogliśmy usłyszeć o rozkwicie drzew, pojawieniu się pąkach na drzewach. W wielu miejscach kwitły kwiaty. Poniżej pragniemy Państwu przedstawić zdjęcia, autorstwa Anety Łuczkowskiej, wykonane w ostatnich dnia w Szczecinie. Zdjęcia wysłane na RMF FM:

2 KOMENTARZE

Comments are closed.