W Stanach Zjednoczonych istnieje najstarszy na świecie, pełen pięknych krajobrazów Park Yellowstone. Poza wspaniałymi widokami kolejną atrakcją są gejzery, których na terenie parku jest bardzo dużo. Cała sielanka i malowniczość tego miejsca jest bardzo pozorna, gdyż park znajduje się na tykającej bombie.

Tą tykającą bombą jest kaldera Yellowstone, będąca największym na świecie wulkanem, nazywanym super wulkanem. Nie ma ona kształtu podobnego do normalnego wulkanu, tylko znajduje się on pod ziemią. Naukowcy zdają sobie sprawę z prawdopodobnego niebezpieczeństwa, dlatego rozmieścili na terenie całego Parku kamery i urządzenia mierzące siłę trzęsień.

Owa kaldera jest pozostałością po gigantycznych wybuchach lawy w przeszłości. Znajduje się tam jedyna na naszym globie tzw. plama gorąca. To właśnie ona „napędza” wszystkie znajdujące się w parku gejzery. Kaldera jest tak wielka, że ludzkie oko całej jej nie dostrzeże, ponieważ ma ona wymiary 55 na 80 kilometrów, co oznacza powierzchnię 4400 kilometrów kwadratowych!

yellowstone krajobrazy

Naukowcy i wulkanolodzy uspokajają, że w tej chwili nie ma ryzyka wybuchu, ale i tak nie możemy spać spokojnie, bo prędzej, czy później wulkan wybuchnie. W przeszłości wulkan wybuchał kilka razy m.in. 2,1 mln. lat temu, 1,3 mln. oraz 640 tys. lat temu. Każda erupcja dała odczuć skutki na całym globie poprzez ochłodzenie klimatu. Gdy kaldera wybuchnie, to do atmosfery uwolni się tysiące kilometrów sześciennych pyłów, kwasów i materiałów piloklastycznych. Sam wybuch wystarczy do tego, aby dosłownie sparaliżować Amerykę Północną i załamać najpotężniejszą gospodarkę na Ziemi. Pyły, które będą rozwiewane przez wiatr pokryją całą kulę ziemską na co najmniej kilka lat, powodując przy tym brak dostępu do Słońca, a co za tym idzie klęskę głodu i nieurodzaju. W miastach i ogólnie na całej Ziemi zapanowałby chaos.

To jest możliwy scenariusz katastrofy, jaka zdaniem naukowców może nastąpić w przyszłości. Sam wulkan nie jest ostatnimi czasy zbyt spokojny. Wypiętrzanie się terenu jest szybsze, niż wskazuje na to norma. W kalderze notuje się sporo trzęsień Ziemi, co jest dowodem na to, że pod ziemią przemieszcza się duża ilość magmy. Naukowcy udowodnili również, że do wybuchów dochodzi średnio raz na 670 tysięcy lat. Ostatni miał miejsce 640 tys. lat temu. Wszystko wskazuje więc na to, że czas się kończy i już dość niedługo będziemy świadkami potężnej erupcji. Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie to nastąpi. Może być to za 50, 100, 1000, a nawet 10000 lat. Jedno jest pewne erupcja wulkanu jest nieunikniona.