Od paru dni nad zachodnią i centralną częścią kraju przetaczają się burze z ulewnym deszczem, a miejscami i gradem. W czasie, niektórych burz dało się zauważyć nawet leje kondensacyjne (zaczątki trąby powietrznej). Jednak te „atrakcje” nijak się mają do burz, które parę dni temu wystąpiły w Stanach Zjednoczonych. Komórka burzowa, która przeszła przez Południową Dakotę wygenerowała opady gigantycznego gradu.

Komórka burzowa pojawiła się po południu 19 czerwca i bardzo szybko intensyfikowała się. Bardzo groźne zjawiska przyniosła w okolicach miasta Rapid City położonego w Południowej Dakocie. Opad gradu okazał się ekstremalny, pojedyncze gradziny miały ponad 8 centymetrów. Oznacza to, że rozmiarem zbliżone były do piłki baseballowej.

W obrębie burzy zeszła również kilka trąb powietrznych. O to nagranie opublikowane przez inną grupę łowców tornad