Do 101 osób wzrosła liczba ofiar powodzi i lawin błotnych, które nawiedziły Nepal. Nad tym krajem przez cały miniony weekend ulewnie padał deszcz. Liczba ofiar najprawdopodobniej zwiększy się, ponieważ wciąż nieznany jest los 126 osób. Nad regionami dotkniętymi kataklizmem ciąży też widmo epidemii cholery.

Regionami najbardziej dotkniętymi przez żywioł są zachodnie części kraju. Powodzie i lawiny błotne zniszczyły całe wsie oraz setki kilometrów dróg. Dotarcie do osób poszkodowanych jest bardzo trudne. Rząd skierował do pomocy 3400 ratowników oraz 4 śmigłowce, które docierają do najtrudniej dostępnych miejsc oraz dostarczają poszkodowanych produkty pierwszej potrzeby.

Władze obawiają się wybuchu epidemii cholery, dlatego zabroniły mieszkańcom picia wody czy jedzenia żywności niewiadomego pochodzenia. Dotychczas zgłoszono kilka przypadków choroby, lecz sytuacja mogłaby bardzo szybko wymknąć się spod kontroli.

W zawiązku ze słabnącymi opadami, poziom wody powoli opada, dzięki temu udało się już dotrzeć do tysięcy osób poszkodowanych. W dystrykcie Surkhet, który najbardziej ucierpiał trwają poszukiwania 106 osób zaginionych, nie pomaga w tym wciąż wysoki poziom wód, zniszczone drogi oraz zwały błota. Dzisiejszej nocy udało się odnaleźć kolejne 3 ciała. Liczba ofiar sięgnęła tym samym 101 osób.

Niestety jest to kolejna tragedia dla tego kraju, niespełna 2 tygodnie temu także doszło do największej od ponad dekady lawiny błotnej, która spowodowała śmierć 156 osób. ,

https://www.youtube.com/watch?v=DcQ5PI2zoLg

Trudne warunki pogodowe mają miejsce także w Indiach. Wszystkiemu winna jest pora monsunowa, która co roku powoduje śmierć tysięcy osób.

Za news.yahoo.com (zdjęcie AFP Prakash Mathema)