Mroźne i wietrzne dni przy braku śniegu dostatecznie zaczęły uprzykrzać życie mieszkańcom prawie całej Polski. Taki typ pogody od kilku dni serwuje nam potężny układ wyżowy znad zachodniej części Rosji. Na szczęście nic nie trwa wiecznie, dlatego najbliższy tydzień przyniesie nam wstęp do dynamicznej pogody.

Zmiany od połowy tygodnia

Pierwsze zmiany w pogodzie odczujemy już w połowie tygodnia. Pole baryczne zacznie się zmieniać nad Europą – rosyjski wyż zacznie schodzić ku południowo-wschodniej części Europy dzięki czemu Polska dostanie się pod wpływ cieplejszych mas powietrza. Oczywiście zgodnie z umiarem nie oczekujmy temperatur pozwalających schować zimowe kurtki do szaf. Pogoda stanie się nieco przyjemniejsza.

Bardziej szczegółową prognozę temperatur znajdziecie w prognozie tygodniowej. My zajmijmy się opadami, ponieważ tych wyczekują wszyscy miłośnicy najzimniejszej pory roku.

Opady jeśli się pojawią to symboliczne, na wschodzie oraz krańcach południowych naszego kraju. Szansa na pojawienie się pokrywy śnieżnej na większym obszarze kraju pojawia się w okolicach najbliższego weekendu. Mniej  więcej od niedzieli spodziewamy się kolejnego ochłodzenia, które pozwoli na przyrost pokrywy śnieżnej. Niestety na przełomie piątku i soboty, w przypadku wystąpienia opadów musimy liczyć się z nielubianą chlapą.

Kiedy nadejdą śnieżyce ?

Na śnieżyce z najwyższego poziomu z intensywności opadów musimy jednak poczekać przynajmniej do 7-10 grudnia. W okolicach tych dni znad Atlantyku zaczną wędrować potężne układy niskiego ciśnienia przez całą północną część Europy ku Skandynawii oraz Rosji. Niże te mogą osiągnąć miano orkanów, ponieważ nieść będą wichury, szczególnie w krajach północnej Europy. U nas nie powinno być aż tak strasznie, ale ich wędrówki spowodują zmienną cyrkulację powietrza, którą szczególnie odczują mieszkańcy północnej części Polski.

Na przełomie pierwszej oraz drugiej dekady miesiąca (ok. 10 grudzień) jeden z takich układów niżowych przesunie się przez Bałtyk zahaczając o Polskę. Gdy centrum niżu znajdzie się nad Finlandią/Estonią/Łotwą wiatr nad naszym wybrzeżem zacznie wiać z północy. Co to oznacza ? Silną konwekcję. Trwać będzie ona góra 2-3 dni, ale pozwoli to na znaczny przyrost pokrywy śnieżnej (wygenerowanie licznych chmur Cumulonimbus niosących lokalne ale obfite opady śniegu, niewykluczone także wyładowania atmosferyczne). Stanie się tak ze względu na spływ mroźnego powietrza nad względnie ciepłe wody Bałtyku. Takie sytuacje pojawiają się corocznie.

Nie możemy wykluczyć chwilowych odwilży. Wszystko zależeć będzie od rozkładu układów barycznych. Pewne jest to, że pogoda stanie się dynamiczna nad większą częścią Europy. Typ pogody zmieniał się będzie dość często. Przeważnie panować będzie zima, jednak trzeba się przygotować na nieprzyjemną pogodę: śnieg/deszcz/mróz/wiatr. Więcej informacji w kolejnych artykułach.

Comments are closed.