Po 34 latach uśpienia przebudził się wulkan Kuchinoerabu-jima położony na japońskiej wyspie Ryukyu. Kolejnym wulkanem, który zakończył sen jest wulkan Fuego z Gwatemali. Obie erupcje były gwałtowne, lecz obyło się bez ofiar.

3 sierpnia o godzinie 12:25 czasu miejscowego, z długiego 34 letniego snu przebudził się wulkan Kuchinoerabu-jima. Erupcja była dosyć gwałtowna o czym świadczą kłęby pyłu wznoszące się na wysokość ponad 1,5 kilometra nad kraterem. Japońscy wulkanolodzy podnieśli poziom alarmu do trzeciego i zamknęli dostęp do szczytu wulkanu. Erupcja trwała około 10 minut.

Poprzednie erupcje miały miejsce w 1973, 1974, 1976 oraz 1980 roku.

Przebudzenie wulkanu Fuego

Kolejnym wulkanem, który w tym tygodniu zakończył swój sen jest gwatemalski wulkan Fuego, położony niespełna 50 kilometrów od stolicy tego kraju. Jak donosi Francuska Agencja Prasowa kłęby dymu i wulkanicznego pyłu wznosiły się na wysokość blisko 4,5 kilometra.

Wulkan jest jednym z trzech aktywnych wulkanów w tym kraju. Ostatnia erupcja miała miejsce we wrześniu 2012 roku, była przyczyną masowej ewakuacji zamieszkałych terenów w pobliżu wulkanu.

Źródło volcanodiscovery.com kuchi-erabu.org