Wieje mocno, a nawet bardzo mocno. Niestety wyspy nie mają w tym roku szczęścia do pogody, można powiedzieć, że pechowa passa trwa od poprzedniego roku. Kolejny w tym roku orkan dotarł nad Wyspy Brytyjskie, wieje wręcz huraganowo. Wiatr przekracza 160 km/h, o sytuacji informowaliśmy na naszym fanpagu.

Najsilniejsze podmuchy wiatru wystąpiły tradycyjnie w Irlandii, Anglii czy Walii. Mocno wiało także we Francji, Belgii, Holandii, nieco słabiej w Niemczech oraz Luksemburgu. W regionach oddziaływania frontu spadło na ogół od 10 do 25-30 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi.

W miejsca zagrożone powodzią wysłano wojsko, które pomagało mieszkańcom. Ponownie wiatr pozrywał linie energetyczne, tysiące domów nie ma prądu. Pociągi kursujące do Londynu musiały zostać odwołane z powodu silnego wiatru. Wielu pasażerów na wiele godzin utkwiło w pociągach. Kolejne opady spowodowały podtopienie torów kolejowych oraz autostrad. Jedna osoba zginęła z powodu porażenia prądem z zerwanej linii energetycznej.

W piątek nad Wyspy Brytyjskie i zachód Europy sięgnie kolejny front atmosferyczny z ciśnieniem poniżej 960 hPa.