W dniu dzisiejszym zakończyły się utrudnienia w Pradze, lecz wciąż trudne warunki panują we wschodniej i północno wschodniej części kraju. Wszystkiemu winna jest gołoledź, która powstała w wyniku opadów marznących. Trudne warunki panują także na Słowacji, Węgrzech oraz Austrii – o czym pisaliśmy wczoraj.

W końcu do normalności wróciła komunikacja miejska w Pradze, gdzie od weekendu panowały bardzo trudne warunki na drogach. Doszło do totalnego paraliżu miasta, pierwszy raz w historii ani jeden tramwaj nie wyjechał na miasto. Obecnie sytuacja wróciła już do normy, lecz bardzo duże oblodzenie wciąż utrzymuje się na północy i wschodzie kraju. Drogi poza warstwą lodu zatarasowane są przez drzewa, które łamią się z powodu ogromnego ciężaru.

W wielu regionach Czech ogłoszono stan klęski żywiołowej. Pełne ręce roboty mieli energetycy pracujący przy usuwaniu skutków zerwanych linii energetycznych. Nadal, niektóre miejscowości nie mają prądu.

Duże utrudnienia panują także w Słowacji i na Węgrzech, gdzie do kilkudziesięciu tysięcy osób nie docierała energia elektryczna. Trwa usuwanie szkód, w większości regionów kraju na drogach wrócił już normalny ruch. Najgorsza sytuacja wciąż utrzymuje się w regionach górskich.