Od wczoraj w Polsce bardzo silnie wieje wiatr. Wichura rozszalała się dopiero wieczorem, przynosząc również ulewny deszcz, grad i błyskawice. W wielu miejscach kraju wciąż nie ma prądu. Wichura nadal utrzymuje się na północy Polski.

Od wczoraj pogoda w Polsce kształtowana jest przez głęboki ośrodek niskiego ciśnienia, który wędrował nad południową częścią Skandynawii. Obecnie centrum niżu znajduje się nad Łotwą i Estonią, a fronty z nim związane wędrują przez nasz kraj.

Początkowo przez Polskę przewędrował front ciepły, który przyniósł wszędzie opady deszczu, miejscami padało mocniej. Za frontem napłynęło bardzo ciepłe powietrze, a na zachodzie Polski temperatura grubo przekroczyła 10°C. We Wrocławiu wyrównany został rekord ciepła dla stycznia wynoszący 15,3°C, który ustanowiony został 1993 roku.

Ponadto w całym kraju odnotowano bardzo wysokie jak na styczeń temperatury:

10922642_629433610519069_4791049624784704403_n

Po przejściu frontu ciepłego nastała przysłowiowa cisza przed burzą. Wraz z nadejściem frontu chłodnego doszło do powstania linii szkwału, która niosła ze sobą bardzo silne porywy wiatru. Pisaliśmy o tym w poprzednim artykule Orkan Feliks przyniósł w Polsce potężne wichury.

Skutki wichury w województwach

Lubelskie – jak informuje moje.radio.lublin.pl ponad 130 razy interweniowali od wczoraj w Lubelskiem strażacy zawodowi i ochotnicy. Najwięcej pracy mieli w powiatach ryckim, puławskim, lubelskim i biłgorajskim. Wezwania dotyczyły przede wszystkim powalonych drzew, które tarasowały drogi. W Dęblinie wichura zerwała dach z jednego z domów, natomiast w Lublinie na ulicy Spokojnej drzewo przewróciło się na jeden z budynków. W całym województwie pojawiły się przerwy w dostawie prądu.

Podlaskie – informacje o skutkach podaje www.radio.bialystok.pl – Kilka godzin temu aż 11 tysięcy gospodarstw nie miało prądu. Energetycy cały czas usuwają awarie. Pomagają im przedstawiciele innych służb. Obecnie prądu nie ma około 3 tysięcy gospodarstw. Jak informują synoptycy – w nocy w Podlaskiem wiatr wiał z prędkością dochodzącą w niektórych miejscach do 90 km/h.

Podkarpackie – Do 66 wzrosła tez liczba interwencji strażaków związanych z usuwaniem skutków silnego wiatru. To przede wszystkim połamane konary lub drzewa z dróg, a w kilkunastu przypadkach zabezpieczanie uszkodzonych pokryć dachów. Najwięcej strat odnotowano w północnej i centralnej części regionu w powiatach mieleckim, niżańskim, lubaczowskim, rzeszowskim, dębickim i ropczycko – sędziszowskim. Strażacy wciąż pracują w terenie. Kilkuset mieszkańców województwa podkarpackiego pozbawionych jest prądu w związku z silnym wiatrem. Kilka uszkodzeń linii średniego napięcia jest w powiecie mieleckim, jedno w Stalowej Woli – za www.radio.rzeszow.pl

Świętokrzyskie66 razy interweniowali w nocy świętokrzyscy strażacy usuwając skutki wichury jaka przeszła przez województwo świętokrzyskie. Jak poinformował dyżurny Wojewódzkiego Sztabu Kryzysowego w Kielcach – w 50 przypadkach straż usuwała z dróg powalone konary drzew. Kolejnych 16 interwencji dotyczyło zerwanych dachów. Najsilniej wiało w powiatach kieleckim i ostrowieckim. – Wichura pozrywała też linie średniego napięcia. Zerwanych zostało 21 linii. Bez prądu zostało ponad 2 tysiące odbiorców, ale to tylko dane dotyczące mieszkańców z terenu działania oddziału Skarżysko-Kamienna, bez uwzględnienia Sandomierza, który podlega pod rejon rzeszowski – poinformowała Anna Szcześniak, rzecznik prasowy PGE Dystrybucja – podaje www.radio.kielce.pl

Warmińsko-mazurskie – Strażacy w ciągu ostatniej doby wzywani byli 340, z czego w 263 przypadkach strażacy usuwali powalone drzewa i połamane konary, które nierzadko tarasowały drogi. W Ełku drzewo spadło na dwa samochody zaparkowane na ulicy 3 Maja. Silny wiatr uszkodził też 29 dachów. W Ludwichowie w powiecie iławskim, wichura zerwała dach z budynku gospodarczego. W Dobrym Mieście uszkodzone jest poszycie dachu na gimnazjum. Wiatr zerwał blachę. Podobnie jest nad wejściem do budynku biblioteki przy ulicy Kopernika w Olecku. Natomiast w Nowym Mieście Lubawskim porywisty wiatr przewrócił dwa blaszane garaże. Na szczęście nikomu w regionie nic się nie stało – podaje radio Olsztyn ro.com.pl.

Pomorskiew sobotnie popołudnie strażacy, w związku z wichurą, interweniowali ponad 180 razy. Dwie akcje miały miejsce w okolicach Lęborka. W Darżewie drzewo spadło na samochód, a w Bożepolu Wielkim – zablokowało na jakiś czas drogę krajową numer 6. Nikt nie został ranny. Po 18:00 drzewo spadło na samochód w Pieniążkowie na drodze krajowej nr 91. Tu ranna została jedna osoba. Między Gniewem a Grudziądzem wprowadzono na 1,5 godziny ruch wahadłowy. Drzewo zablokowało też drogę nr 91 w Pruszczu Gdańskim oraz drogę nr 55 w Brachlewie, między Sztumem a Kwidzynem. Wciąż ponad 80 tysięcy odbiorców nie ma prądu – informuje radiogdansk.pl.

Zachodniopomorskie – To była pracowita noc dla zachodniopomorskich strażaków – interweniowali ponad 450 razy – głównie usuwali z dróg powalone drzewa i pomagali wypompowywać wodę z zalanych piwnic. Wiatr wiał z prędkością dochodzącą do 110 kilometrów na godzinę. Były przypadki zerwanych dachów np. przy ulicy Wiślanej, ale żadnych rannych czy ofiar w ludziach nie było. Jeszcze do północy prądu nie miało 36 tysięcy odbiorców – powodem były spadające konary, które zrywały linie wysokiego i średniego napięcia. Gniazdka nie działały między innymi w części Szczecina, Nowogardu i w okolicach Polic. Jak informują nasi słuchacze, obrzeża Szczecina prądu nie mają do tej pory. – Jest już po 7 rano, a od 1 w nocy nie ma prądu w Mierzynie – skarży się słuchaczka. Awarie są usuwane do tej pory – prąd powinien wrócić najpóźniej przed południem – za radioszczecin.pl

Kujawsko-pomorskiePrzewrócone drzewa, zerwane dachy i linie energetyczne. To efekt wichury, która przeszła przez Kujawy i Pomorze. Kujawsko-pomorscy strażacy interweniowali niemal 400 razy. Odnotowano blisko 40 zdarzeń związanych z uszkodzeniami dachów. Najczęściej dochodziło do nich w powiatach: świeckim, grudziądzkim i tucholskim. Najwięcej szkód wichura poczyniła w Świeciu nad Osą, Linowie, Radzyniu Chełmińskim oraz okolicznych miejscowościach. W Michalu w gminie Dragacz silny wiatr zerwał cały dach z domu jednorodzinnego. Syn i chora matka noc spędzili u sąsiadów. Wichura uszkodziła budynki w samym Dragaczu. Na miejscu oprócz strażaków są też władze gminy, które już rozpoczęły szacowanie szkód. Najwięcej uszkodzonych linii energetycznych odnotowano w powiecie bydgoskim, nakielskim i wąbrzeskim. Wiatr łamał też konary i kładł drzewa – za www.radiopik.pl.

Lubuskiejedna osoba nie żyje, dwie trafiły do szpitala – to tragiczny bilans złych warunków, jakie w sobotni wieczór panowały na drogach wokół Gorzowa. Do śmiertelnego wypadku doszło we wsi Krześniczka na drodze wojewódzkiej nr 132 z Witnicy do Kostrzyna. W sobotę ok godz. 22 osobowe volvo uderzyło w drzewo. Kierowca zginął na miejscu, pasażerka w ciężkim stanie trafiła do szpitala – podaje policja. Nie wiadomo co było przyczyna wypadku, wyjaśnia to policja i prokuratura. Gazeta Wyborcza podaje, że kierowca mógł stracić panowanie nad pojazdem w wyniku silnego podmuchu wiatru – za radiogorzow.fm.

Uszkodzone samochody, powalone drzewa, zerwane linie energetyczne. To efekty wichury, jaka szalała wczoraj w Zielonej Górze i okolicach. Sporo szkód silny wiatr wyrządził m.in. przy Ruczajowej. Tam na skutek zerwania blach z pobliskiej budowy uszkodzone zostały samochody, na jeden z nich przewróciło się drzewo. W okolicach Zielonej Góry wiatr również przewracał drzewa i zrywał linie energetyczne. Jak informuje zielonogórska straż pożarna, przy usuwaniu skutków wichury pracuje kilkudziesięciu strażaków – podaje radio Zielona Góra rzg.pl.

Dolnośląskiezawalona ściana domu w Strzelcach koło Oleśnicy, dwa zniszczone samochody, na które spadły powalone drzewa we Wrocławiu, połamana latarnia w Bielanach Wrocławskich, setki konarów drzew na drogach i torowiskach – to bilans szkód spowodowanych porywistym wiatrem, który wieje od piątku na Dolnym Śląsku. Strażacy podczas ostatniej doby wzywani byli w całym regionie około 200 razy, we Wrocławiu interweniowali m.in. ul. Śrubowej, Żwirowej i Olbrachtowskiej. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Mieszkańcy domu, w którym zawaliła się ściana zamieszkali u rodziny. – Zgłoszeń w ostatnich godzinach znacznie ubyło – zapewnił w niedzielny poranek oficer dyżurny dolnośląskiej Straży Pożarnej kapitan Dariusz Olejnik. Wczoraj w ciągu dnia doszło do lokalnych podtopień w Kamiennej Górze, stan alarmowy przekroczony był w 6 miejscach na rzekach w regionie, obecnie woda opada i przekroczenia są tylko w Gorzuchowie i Szalejowie. Pojawiły się również utrudnienia w ruchu pociągów na trasie Jelenia Góra – Szklarska Poręba – za www.prw.pl.

Opolskiestrażacy mają sporo pracy. W ciągu zaledwie półtorej godziny odnotowali 40 zgłoszeń. Interweniują głównie w przypadkach połamanych drzew, które tarasują przejazd. W kilku miejscowościach wiatr uszkodził także dachy i linie energetyczne. Prądu nie mają między innymi mieszkańcy opolskiej Pasieki. Na infolinii Taurona dowiedzieliśmy się, że problemy z dostawą energii elektrycznej występują także w regionie – podaje www.radio.opole.pl.

Wielkopolskieponad 600 razy interweniowali wielkopolscy strażacy minionej doby, usuwając skutki wichur. Najwięcej interwencji było w powiecie poznańskim – około 100 oraz złotowskim i pilskim. Cały czas napływają do straży kolejne zgłoszenia o leżących na ulicach drzewach czy konarach, dlatego ratownicy apelują o ostrożną jazdę. W wyniku wichur cztery osoby zostały ranne. Jak powiedział nam rzecznik wielkopolskiej straży Sławomir Brandt w powiecie gnieźnieńskim doszło do dwóch niebezpiecznych zdarzeń, w jednym przypadku drzewo spadło na samochód, w drugim, auto wjechało na drzewo. Dwie osoby zostały ranne. Z kolei w powiecie średzkim na samochód, którym podróżowały dwie młode kobiety, spadło drzewo. Strażacy musieli je wydobyć z auta, lekko ranne kobiety trafiły do szpitala. Około 30 tys odbiorców nie ma prądu w Wielkopolsce z powodu zerwanych przez wiatr linii energetycznych. Najgorzej pod tym względem wyglądają okolice Wrześni, Wałcza, Chodzieży i Leszna – za www.radiomerkury.pl.

MałopolskieJuż ponad 100 razy małopolscy strażacy interweniowali w ten weekend w związku z silnym wiatrem. Tylko ostatniej nocy interwencji było 68. Najczęściej pomoc potrzebna była w Krakowie. W piatek wieczorem na ulicy Medweckiego w Czyżynach sklepowa reklama, zerwana przez wiatr, spadła na kobietę. Piesza trafiła do szpitala, jej obrażenia nie są groźne – informuje dyżurny małopolskiej straży pożarnej. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło także na osiedlu Zgody w Nowej Hucie. Drzewo przewróciło się na trzy samochody. Na szczęście w pojazdach nikogo nie było. Strażacy interweniowali także, między innymi, w Wieliczce, Wadowicach i Myślenicach. Wzywani byli do usunięcia z dróg połamanych drzew – informuje www.radiokrakow.pl

Śląskie – Ponad 6000 odbiorców w całym województwie nie ma prądu, informują służby kryzysowe wojewody śląskiego. Silny wiatr, który już wczoraj zapowiadali synoptycy, pozrywał kable lub poprzewracał słupy energetyczne. Najwięcej osób pozbawionych jest prądu w miejscowościach Cykarzew i Julianka w powiecie częstochowskim. Tam energii nie ma około 3600 mieszkańców. W samej Częstochowie pozbawionych jest prądu około 800 osób. Podobna liczba odbiorców nie ma zasilania w Tychach i Orzeszu. W powiecie kłobuckim natomiast prądu nie ma 850 osób. Trwa usuwanie awarii. Śląska straż pożarna interweniowała ponad sto osób, głównie do usuwania połamanych drzew – za www.radio.katowice.pl

Łódzkieskutki sobotniej wichury wciąż odczuwają łodzianie. Intensywnie pracują energetycy oraz strażacy. Trwa usuwanie trzech awarii energetycznych w mieście: na Rudzie (w rejonie ulic Popioły, Rudzkiej, Wejcherowskiej i przyległych), w centrum (ul. Kilińskiego, Nawrot, Sienkiewicza, Wigury, Roosevelta) oraz w Łagiewnikach i na Radogoszczu. Odebraliśmy ok. 70 zgłoszeń z całego miasta – podsumowuje dyżurny straży pożarnej w Łodzi st. asp. Krzysztof Filip. – W niesieniu pomocy poszkodowanym wzięli udział wszyscy, którzy akurat pełnili służbę – 113 osób oraz jednostki OSP Łagiewniki, Nowosolna, Łaskowice, Mikołajew, Mileszki, Sikawa, Andrzejów – łącznie ok. 50 ochotników – informuje www.expressilustrowany.pl.

Mazowieckie 50 razy interweniowała tej nocy straż pożarna w samej Warszawie. Silny wiatr łamał drzewa i zrywał dachy na Mazowszu. Najgorzej było o 2 w nocy, kiedy to z gmachu Hipoteki przy al. Solidarności wiatr zerwał praktycznie dach nad całym lewym skrzydłem budynku – relacjonuje Artur Laudy ze stołecznej straży pożarnej. Łącznie do dnia dzisiejszego odnotowano ponad 500 interwencji straży pożarnej. Spore opóźnienia na niektórych trasach z powodu wichury notowały w sobotę wieczorem pociągi. 250 minut poślizgu miał skład jadący z Olsztyna do Warszawy – podaje gazetakrakowska.pl i www.rdc.pl.

Skutki wichur usuwane będą jeszcze dzisiaj, a części z nich usunąć się da dopiero jutro. Łącznie około 200 tysięcy osób nie miało prądu, a kilkanaście zostało rannych. Wichura powalała drzewa, łamała gałęzie i zrywała dachy. Bardzo silny wiatr występować będzie jeszcze dzisiaj, najmocniej wieje na północy Polski.

O pogodzie w kolejnych dniach informujemy w prognozie tygodniowej.

Autor zdjęcia w artykule „derecho”