W wyniku zniszczeń, które spowodowały sobotnie burze, straż pożarna zmuszona była interweniować ponad 3 tysiące razy. Najwięcej na Mazowszu i Śląsku. Łącznie w całej Polsce wiatr zerwał 48 dachów, z czego 29 na budynkach mieszkalnych i 19 na gospodarczych. Nawałnice spowodowały obrażenia u dwóch osób. Z kolei w gminie Janów piorun poraził 3 osoby, na szczęście skończyło się bez poważnych obrażeń.

Burze sprowadził do Polski front atmosferyczny związany z niżem znad Danii. Już od rana grzmiało na zachodzie i północy Polski. Najgroźniejsze zjawiska zaczęły powstawać po godzinie 10, natomiast po godzinie 16 burze przybrały strukturę liniową – przynoszącą ulewy i silne podmuchy wiatru.

burze 25 lipca
W dniu wczorajszym burze przybrały strukturę liniowa i przemieszczały się w kierunku północno wschodnim

W wyniku intensywnych opadów deszczu ulice zamieniały się w ogromne rozlewiska:

Ulewne opady były krótkotrwałe, ale na tyle intensywne, że ulice błyskawicznie zamieniały się w rozlewiska. Miejscami porywy wiatru przekraczały 80-90 km/h, dlatego doszło do uszkodzenia i zerwania dachów.

[quote_box_center]Łącznie zerwanych i uszkodzonych dachów było na 317 budynkach, w tym 196 mieszkalnych i 121 gospodarczych. Inne uszkodzenia dotyczyły 18 budynków mieszkalnych i 35 gospodarczych. Jeśli chodzi o zerwane i uszkodzone dachy to najwięcej takich zjawisk wystąpiło na Śląsku: na 43 budynkach mieszkalnych i 16 gospodarczych; na Mazowszu: na 41 budynkach mieszkalnych i 26 gospodarczych; w woj. kujawsko-pomorskim: 30 budynków mieszkalnych i 13 budynków gospodarczych – za wpolityce.pl[/quote_box_center]

Dodatkowo silny wiatr spowodował przerwy w dostawie prądu. W skali całego kraju energii elektrycznej nie miało 80 tysięcy odbiorców. Powalone drzewa spowodowały też utrudnienia w kursowaniu kolei oraz komunikacji drogowej. Większość szkód udało się usunąć jeszcze tego samego dnia.

W najbliższym tygodniu odpoczniemy od gwałtownych burz.