Tak jak wspominaliśmy w prognozie tygodniowej koniec tygodnia zapowiada się dosyć dynamicznie. Szczególnie interesująco zapowiada się piątek, gdy ponownie z południa nad nasz kraj przywędruje strefa z intensywnymi opadami. Jednak wszystko wskazuje, że poza śnieżycami będzie również mocno padać deszcz.

Już dzisiejszej nocy oraz w pierwszej części dnia w czwartek, strefa z opadami śniegu będzie wędrować z zachodu na wschód kraju. Opady przyniesie chłodny front atmosferyczny związany z głębokim niżem znad Skandynawii. Oznacza to, że za frontem napłynie zimniejsze powietrze, a początkowe opady deszczu przechodzić będą w opady śniegu.

front atmosferyczny

Obecnie deszcz występuje na krańcach zachodnich Polski, dodatkowo w tych regionach notujemy temperatury dochodzące do 3°C. W pozostałych regionach kraju nie jest wiele chłodniej, a słaby mróz pojawia się tylko miejscami na wschodzie kraju. Opady śniegu pojawią się najprawdopodobniej w drugiej części nocy, w momencie gdy front znajdzie się w pasie województw centralnych.

Prawdziwe zawirowanie w pogodzie zacznie się w piątek

sytuacja baryczna
Sytuacja baryczna nad Europą w piątek oraz sobotę 30-31 stycznia. Strzałki i ich kolorystyka oznaczają napływ ciepłych i chłodnych mas powietrza

Zamieszanie w pogodzie zacznie się dopiero w piątek. W nocy i w pierwszej części dnia strefa z opadami zaznaczy się na zachodzie. Wszystko wskazuje, że będą to opady mieszane. W miarę wędrówki frontu w głąb kraju będzie rosła szansa na opady śniegu. Biały puch z całą pewnością będzie padać na północy oraz w górach.

Niestety wędrówka frontów z tej części kontynentu powodować będzie napływ ciepłego powietrza. Śnieg, który spadnie w czwartek będzie się błyskawicznie topić. Na drogach będzie ślisko i niebezpiecznie. Biomet będzie wybitnie niekorzystny.

Dopiero w drugiej części dnia od południa wkroczy kolejna strefa z intensywnymi opadami. Zauważamy jednak bardzo dużą rozbieżność pomiędzy modelami pogodowymi. Podczas gdy model UM utrzymuje temperatury w pobliżu 0°C, a na wschodzie do 2-3°C, model ECMWF prognozuje dodatnie temperatury w całej Polsce. Zaś na wschodzie i południowym wschodzie temperatura może wzrosnąć do 5-7°C. Jest to ogromna rozbieżność. Przyjrzeliśmy się również prognozom modelu GFS, który wskazuje na temperatury w pobliżu zera na zachodzie, zaś na wschodzie nawet do 3-4°C.

Wygląda na to, że na dokładniejsze prognozy będziemy musieli poczekać do jutrzejszego dnia.