Czwartek 17 września zapisze się jako niezwykle ciepły, a na południu upalny. Wszystko wskazuje, że temperatura osiągnie i nieznacznie przekroczy wartość 30°C. Z bólem serca musimy również powiedzieć, że najprawdopodobniej będzie to ostatni dzień w tym roku z temperaturą ponad 30°C, na kolejny będziemy musieli poczekać do maja przyszłego roku.

Napływ tak ciepłych mas powietrza zapewnią nam wyże stacjonujące nad Rosją i morzem Śródziemnym oraz niże z zachodu Europy. Dzięki temu gorące masy powietrza będą swobodnie docierać do naszego kraju.sytuacja baryczna nad europą

Dodatkowym czynnikiem wspomagającym wzrost temperatury będzie wiatr halny. Silniejsze porywy południowego wiatru odczujemy przede wszystkim na Podhalu oraz w całej południowej Polsce. Najmocniej powieje wysoko w górach. Wysokim temperaturom towarzyszyć będzie niemal bezchmurne niebo.

Najcieplej zrobi się na południu kraju, gdzie temperatura wzrośnie do 28-29°C, a w okolicach Tarnowa może być nawet do 31°C. Niewiele niższe temperatury na północy Polski, tam około 25-26°C, podobnie na krańcach zachodnich. Ładna pogoda utrzyma się przez większą część dnia. Dopiero po południu do zachodnich granic kraju zbliży się chłodny front atmosferyczny, który przyniesie opady deszczu. Na czele frontu mogą rozwijać się burze, które przejdą późno po południu oraz wieczorem.

W kolejnych dniach zrobi się chłodniej, z temperaturami w pobliżu 20°C. Przypominamy, ze do końca roku wciąż zostało jeszcze sporo czasu, a to oznacza, że czeka nas jeszcze sporo dni z przyjemnymi wartościami temperatur.