Kolejne obfite opady deszczu przeszły przez Kalifornię. W wielu miejscach stanu przeszły burze, które przyniosły ulewy, a także tornado. Na rzekach przekroczone zostały stany ostrzegacze.

To był bardzo deszczowy koniec tygodnia dla wysuszonego stanu Kalifornia. Deszczu jak na jeden raz spadło aż za dużo, jednak dla tej części Stanów Zjednoczonych, która boryka się z najgorszą suszą w historii, każdy opad deszczu jest błogosławieństwem.

W ciągu jednej godziny miejscami potrafiło spaść blisko 90 mm deszczu. Mowa w tym przypadku o przysłowiowym urwaniu chmury. W Polsce taka ulewa wystąpiła w tym roku w Zamościu czy południowej części Lublina, gdy spadło od 60 mm do 90 mm deszczu. Mieszkańcy tych miast mogą sobie zatem wyobrazić jakie opady wystąpiły w Kalifornii.

https://www.youtube.com/watch?v=hakmUHQHBcM

Doszło do licznych podtopień i rozlewisk w zagłębieniach terenu. Straż pożarna odnotowała setki wezwań do wypompowywania wody oraz usuwania powalonych drzew.

Dodatkowo na południu stanu przeszła burza, która w południowych dzielnicach Los Angeles wytworzyła tornado.

https://www.youtube.com/watch?v=UXTrBVvd55A

Także dzisiaj oraz  w kolejnych dniach ma padać deszcz. Wygląda na to, że przyroda powoli wraca do stanu naturlanego.