Okres względnie spokojnej aury dobiegł końca. Od środy czeka nas powrót wietrznej i chłodnej pogody, ale na krótko. Weekend zapowiada się bardzo przyjemnie, ale żeby do tego dotrwać będziemy musieli znieść kapryśną pogodę.

Skąd załamanie pogody?

Dynamiczna zmiana pogody spowodowana zostanie niżem, który przemieszczać się będzie nad morzem Bałtyckim w kierunku Łotwy i Estonii. Dojdzie do powstania dużego gradientu ciśnienia, a to wywoła silne podmuchy północno zachodniego wiatru.

Mapa synoptyczna Europy. Grafika metoffice.gov.uk

Silny wiatr i opady deszczu

Od rana opadów deszczu spodziewamy się w całym kraju, najsilniejsze opady wystąpią na północy. Następnie strefa przelotnych, ale intensywnych opadów zaznaczy się w całym kraju. Chwilami padać będzie naprawdę intensywnie, możliwe do tego opady gradu. Na północy kraju mogą przejść burze.

Poza opadami dokuczać nam będzie bardzo silny wiatr. Początkowo wiać będzie na północy, następnie w centrum i na południu. Wiać będzie naprawdę konkretnie, z maksymalnymi podmuchami do 70-80 km/h i to w całym kraju. W czasie konwekcji wiać może mocniej.

prognoza wiatru

Prognoza maksymalnych porywów wiatru w km/h. Grafika windy.com. Wiatr powinien zacząć wyraźnie słabnąć w godzinach nocnych. Najsilniejszych porywów spodziewamy się pomiędzy godziną 11:00 a 20:00.

Temperatura w środę

Silny wiatr będzie znacząco potęgować odczucie chłodu. W najcieplejszym momencie dnia temperatura na północy, wschodzie i w centrum wzrośnie do 9-10°C, na południu i zachodzie lokalnie może być do 11-13°C.

Panie, a co dalej w pogodzie?

W czwartek wciąż wietrznie, ale nie tak bardzo, na ogół do 40-50 km/h i to głównie na wschodzie – tu też może popadać. Zrobi się delikatnie cieplej, będzie to wstępniak do bardzo ciepłego weekendu i być może przyszłego tygodnia, o ile prognozy nie ulegną zmianie, co lubią robić o tej porze roku, gdy w zasadzie się bardzo mocno kotłuje. Zatem wytrzymajmy ten jeden dzień wichur, w końcu piździernik więc musi wiać!