Niż, który obecnie znajduje się nad Wyspami Brytyjskimi w najbliższych godzinach przemieszczać się będzie nad Skandynawię. Z drugiej strony na wschodzie Europy wciąż dominować będą wyże. Sytuacja ta spowoduje zwiększenie gradientu barycznego, co w konsekwencji oznacza wietrzną aurę w Polsce, a w górach halny.

Tak jak wspomnieliśmy stacjonujące ośrodki wysokiego ciśnienia znad wschodu Europy nie przepuszczają kolejnych niżów z zachodu kontynentu. Ów sytuacja baryczna doprowadzi do wzrostu różnicy ciśnienia pomiędzy zachodnią a wschodnia częścią kontynentu. W strefie zwiększonego gradientu barycznego znajdować się będzie Polska, oznacza to, że w najbliższych dniach czeka nas wietrzna aura, lecz wciąż z bardzo wysokimi temperaturami.

W górach zacznie silniej wiać już dzisiaj w nocy, zaś z każdą godziną wiatr powinien przybierać na sile. Modele pogodowe przewidują utrzymywanie się halnego do czwartku. W tym czasie spodziewamy się bardzo silnego wiatru halnego, który na ogół wiać będzie z siłą dochodzącą do 100-110 km/h. Na Śnieżce pojedyncze podmuchy mogą przekroczyć 120 km/h, natomiast na Kasprowym Wierchu 140 km/h.

Mocno wiać będzie także we wszystkich regionach podgórskich, gdzie spodziewamy się podmuchów dochodzących do 70-90 km/h oraz w całej południowej części kraju – tu na ogół powieje do 40-60 km/h. We wtorek w pierwszej i drugiej części dnia mocniejsze podmuchy możliwe także na północy, zachodzie, centrum i wschodzie kraju. Wiatr uspokoi się dopiero w czwartek.

Zdjęcie w artykule pokazuje skutki wiatru halnego, który dosłownie zdewastował dolinę Chochołowską.