Nie da się ukryć, że większość z nas pragnęła biały świąt. Niestety pogoda rządzi się swoimi prawami i drugi rok z rzędu zafundowała nam jesienne święta Bożego Narodzenia. Do tego na północy kraju intensywnie pada deszcz.

Równo rok temu również nie było zimowo i co najlepsze na południu Polski zanotowaliśmy najcieplejszą Wigilię w historii pomiarów meteorologicznych. Wszystkiemu winny był wiatr halny, który podgrzał powietrze do 14°C.W pozostałych regionach było niewiele chłodniej, ponieważ na ogół temperatura oscylowała wokół 7-10°C. Tylko na wschodzie było 5-6°C. Do tego w całym kraju było pogodnie.

Tegoroczna Wigilia pod względem pogodnego nieba zawodzi po całej linii. Przebłyski słońca pojawiają się tylko na południu kraju, gdzie ponownie jest bardzo ciepło do 10-12*C! W pozostałych regionach notujemy pochmurne niebo, a w północnej części kraju dodatkowo pada deszcz. Miejscami opady są intensywne.

Co w pogodzie w kolejnych godzinach?

Po południu opady zaczną występować także na południu kraju. Będzie to zapowiedzią ochłodzenia, które przyjdzie do Polski w ciągu jutrzejszego dnia. Opady deszczu ze śniegiem i śniegu występować będą najpierw na północy kraju, gdzie spodziewamy się wystąpienia także tzw. efektu jeziora. Z biegiem godzin opady powoli przemieszczać się będą na południe, za frontem napłynie znacznie zimniejsze powietrze.

W nocy z 25 na 26 grudnia na północy kraju miejscami temperatura spadnie do -7°C i -8°C. Już teraz możemy powiedzieć, że drugi dzień świąt na pewno będzie zimowy.