Najgorsza od 1892 roku powódź nawiedziła zachodnie regiony Norwegi. Najtrudniejsza sytuacja panuje w miejscowościach Flam, Voss i Odda, gdzie zniszczonych przez wodę zostało wiele budynków oraz dróg.

Intensywne opady deszczu utrzymujące się nad zachodnią częścią Norwegii spowodowały poważne powodzie. Padać zaczęło w poniedziałek, lecz najsilniejsze opady wystąpiły w nocy z poniedziałku na wtorek oraz wtorek i środę. Obecnie opady już słabną, lecz w ciągu 3 dni potrafiło spaść blisko 150 litrów wody na metr kwadratowy ziemi.

http://www.youtube.com/watch?v=cckZnzXUn4A

Opady szybko wywołały powódź, która rozpoczęła się już we wtorek. Wielu mieszkańców zalanych terenów nie było w stanie o własnych siłach udać się do bezpiecznych miejsc. Na pomoc poszkodowanych wysłane zostały helikoptery. W miejscowości Flam, aż 22 osobom koczującym na dachach swoich domów udzielono w ten sposób pomocy.

Władze zalanych miejscowości dosyć szybko zareagowały na gwałtownie podnoszący się poziom rzek, lecz wody było tak dużo, że przelewała się przez mosty. W miejscowości Odda 5 domów zostało porwanych i zniszczonych przez wezbraną rzekę. Nieprzejezdne i zniszczone zostały pobliskie drogi.

Łącznie ewakuowanych zostało ponad 200 osób, a w miasteczku Voss powódź okazała się najgorszą od 1892 roku.