W niedzielę o godzinie 7:25 czasu lokalnego w miasteczku Punxsutawney w Pensylwanii, najsławniejszy futrzasty pogodynek – świstak Phil – wyszedł ze swojej nory szukając swojego cienia. Niestety nie miał pozytywnych wieści dla zmęczonych srogą zimą Amerykanów. Zdaniem futrzaka zima potrwa jeszcze 6 tygodni.

Cały rytuał, jeśli tak można go nazwać swoje początki ma niemieckim przesądzie – który mówi, że jeśli zwierzę po przebudzeniu z zimowego snu zobaczy swój cień, oznaczać to będzie, że zima tak szybko nie odpuści. Oczywiście przebudzenie koniecznie musi mieć miejsce 2 lutego, w czasie chrześcijańskiego święta Matki Boskiej Gromnicznej.

Tym razem, przy wielotysięcznej widowni świstak opuścił swoją ogrzewaną norę, rozejrzał się po czym przekazał swoją prognozę przedstawicielowi Klubu Świstka. Tegoroczna zima w Stanach Zjednoczonych ma trwać jeszcze 6 tygodni, oznacz to że sympatyczny zwierzak zobaczył swój cień.

Dotychczas – nie licząc wczorajszego razu – świstak aż 100 razy zobaczył swój cień, a tylko 17 razy nie. Niestety z powodu braku zapisków z lat poprzednich nie wiemy, jakie były jego poprzednie prognozy.

2 KOMENTARZE

  1. Śmieszne to z tym świstakiem,potrafią się bawić,o ile dobrze pamiętam w tamtym roku się nie sprawdziło.

Comments are closed.